Temat: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i biegaczy

psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i biegaczy

Postautor: tom_cz » 10 maj 2011, 11:00

Ostatnio wypogodziło się i wszyscy więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu.
Niestety widać również wiele psów biegających po ulicach bez smyczy.
LUDZIE TRZYMAJCIE SWOJE UKOCHANE PIESKI NA SMYCZY !!!
1. Każdy właściciel uważa, że jego pies jest łagodny jak baranek, tylko skąd ataki na przechodniów, dzieci rowerzystów i biegaczy?
2. Obecnie są już długie smycze zatem psu można dać "kilka metrów swobody"
3. Niedopuszczalne jest widok psy bez smyczy w okolicy Placów Zabaw np róg Zaściankowej i Bruzdowej.
4. Właściciele pamiętajcie iż chodniki, Wal Zawadowski i ulice są też dla rowerzystów i biegaczy.

Ostatnio widziałem jak na wale pies podbiegł i zaczął szczekać na przestraszoną biegnąca kobietę (byłem blisko i słyszałem reakcje) - właścicielka psa z rozbrajającym uśmiechem powiedziała iż: "podbiegniecie do nóg i szczekanie psa na biegaczkę to jego PRZYWITANIE
LITOŚCI !!!

POCIESZAJĄCE jest to iż coraz częściej widzimy właścicieli psów przywołujących swoich pupili na widok: dzieci, rowerzystów i biegaczy.
Wilanów Zawady/ ul. Zaściankowa / od 2006r
tom_cz
 
Posty: 5
Dołączył: 18 mar 2009, 0:23

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: Wojciechowska » 10 maj 2011, 23:08

Ataki na przechodniów!? :lol:
Wekendowo odwiedzam Zawady. Z psem spaceruję po Wale Zawadowskim i jeszcze nie widziałam "ataku" psa na kogokolwiek!

Niedopuszczalny jest widok!? To może od razu strzelać? Bo akurat naprzeciwko placu zabaw przy bramie prywatnej posesji zbierają się pieski obszczekujące same siebie i "przyjezdne" psy.

Mam psa.
Sprzątam po swoim psie.
W terenie otwartym takim jak Wał Zawadowski, nie mam zamiaru trzymać psa na smyczy podczas spacerów.
Wojciechowska
 
Posty: 7
Dołączył: 28 mar 2011, 22:30

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: tom_cz » 11 maj 2011, 9:43

"W terenie otwartym takim jak Wał Zawadowski, nie mam zamiaru trzymać psa na smyczy podczas spacerów"

cóż temat psów na smyczy nie jest łatwy i poruszany na wielu forach:
http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/ ... andat.html :
"Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.247zikhz]Art. 77.Kw"
Wilanów Zawady/ ul. Zaściankowa / od 2006r
tom_cz
 
Posty: 5
Dołączył: 18 mar 2009, 0:23

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: sober » 11 maj 2011, 15:23

Tutaj nie chodzi o strzelanie do kogokolwiek czy czegokolwiek. Chodzi o zdrowy rozsądek. Mając dziecko, również nie chciałbym, żeby w pobliżu placu zabaw spacerowały sobie wolno psy, nieważne jak bardzo są kochane. Wystarczy, że taki labrador postanowi przywitać się z dzieckiem (a jak wiadomo labrador wszystkich kocha) w piaskownicy (czy nawet podczas głupiego spaceru), skoczy na niego z zamiarem zalizania z radości, przewróci, dzieciak uderzy nieszczęśliwie głową o beton i...dużo to trzeba?

A potem w gazetach nagonka, bo labrador zabił dziecko, że psy to generalnie uśpić albo odstrzelić. Szanujmy się nawzajem i nie narażajmy nikogo na traumatyczne przeżycia związane z naszymi pupilami. Bo właśnie przez nieodpowiedzialne zachowania garstki cierpi potem cała społeczność psiarzy.

Sprzątanie po psie i teren otwarty to nie jest wystarczający powód, żeby przestać za psa brać odpowiedzialność i za niego myśleć. I, co więcej, taki powód nie istnieje.

P.S. w drodze na Powsin po prawej stronie jest fajny wybieg dla psów, ogrodzony siatką. Tam mogą się spotkać z kolegami i koleżankami. Co prawda będzie za mały na potrzeby np. przywoływanego przeze mnie wcześniej labradora (no i nie ma tam wody :mrgreen: ), ale taki york, jamnik czy inny bokser spokojnie się może wyhasać.

Eh, żeby gdzieś bliżej miasteczka powstał taki wybieg...
sober
 
Posty: 551
Dołączył: 23 sie 2010, 15:12
Lokalizacja: Nowy Wilanów

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: bierute » 16 maj 2011, 16:39

Wychowałem się na typowym warszawskim osiedlu - w latach osiemdziesiątych po podwórku przynależącym do około 500 mieszkań latała codziennie z setka dzieciaków i kilkadziesiąt psów. Nigdy nie słyszałem o zadnym psie atakujacym dziecko, natomiast o dzieciakach rozwalajacych łby innym dzieciakom coddziennie... Na szczęście nikt nie wpadł na pomysł trzymania dzieci na smyczy, zakładania im kagańców, ani strzelania do nich... Ah, no przepraszam... Pamietam jak pudelek sąsiadów kiedys wskoczył na jakiegos 8-latka i pobrudził mu kurteczkę biała substancją... Zboczeniec!
C-5
bierute
 
Posty: 390
Dołączył: 04 kwi 2008, 12:39
Lokalizacja: Warszawa

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: sober » 16 maj 2011, 22:29

bierute, sam mam psa-znajdę, który ma chyba dość traumatyczne przeżycia związane z dziećmi, bo niestety na nie warczy i czasem próbuje je kąsać. Nie jest to wina psa, ale w to nikt nie uwierzy i muszę zawsze być podwójnie czujny :-|
sober
 
Posty: 551
Dołączył: 23 sie 2010, 15:12
Lokalizacja: Nowy Wilanów

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: focia » 16 maj 2011, 22:33

sober pisze:Eh, żeby gdzieś bliżej miasteczka powstał taki wybieg...

Przy skrzyżowaniu Sobieskiego z Śródziemnomorską jest.
focia
 
Posty: 57
Dołączył: 11 gru 2010, 1:44

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: Koko » 18 maj 2011, 21:57

Moje dziecko zwyczajnie boi się psów. Na wszelkie przejawy sympatii i próby nawiązania bliskiego kontaktu ze strony czworonogów, reaguje histerycznym płaczem. Mimo, iż tłumaczę mu, że piesek chce się tylko pobawić i nie zrobi krzywdy, dzieciak mi się strasznie denerwuje. W związku z tym, bez urazy dla miłośników psów, uważam, że powinny one być prowadzane na smyczy.
Koko
 
Posty: 21
Dołączył: 02 cze 2010, 20:35

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: sober » 19 maj 2011, 8:59

To akurat kiepski argument. Sytuacja wymaga pracy z dzieckiem i bardzo spokojnym i uległym psem, a nie separacji ;)
sober
 
Posty: 551
Dołączył: 23 sie 2010, 15:12
Lokalizacja: Nowy Wilanów

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: adad » 19 maj 2011, 10:43

Moja córka lubi pieski, aż za bardzo i każdego chce głaskać, ale jeśli jakiś piesek leci do niej się przywitać to również reaguje histerycznie.
Przestrzenie publiczne powinny być jednak bardziej dla ludzi a nie dla piesków. Skoro prawo nakazuje wyprowadzać psy na smyczy to 'niestety' ale muszą być wyprowadzane na smyczy.
Awatar użytkownikaadad
 
Posty: 715
Dołączył: 08 lis 2010, 19:11
Lokalizacja: Ostoja Wilanów
Osiedle/Inwestycja: Ostoja Wilanów

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: Wojciechowska » 15 cze 2011, 12:08

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... turze.html

Sfrustrowany pies, na smyczy czy bez, jest groźny bardziej niż niereagujący właściciel psychopata! Husky w mieście! Jak patrzę na te biedne wielkie spasione i niewybiegane psy to tylko się dziwię, że te zwierzęta jeszcze nie zagryzły swoich właścicieli.
Wojciechowska
 
Posty: 7
Dołączył: 28 mar 2011, 22:30

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: sober » 15 cze 2011, 12:51

Nie sądzę, żeby frustracja miała z tym jakikolwiek związek. To zwykły dziki odruch, który pewnie zdarza się nie raz w naturze...
sober
 
Posty: 551
Dołączył: 23 sie 2010, 15:12
Lokalizacja: Nowy Wilanów

Re: psy bez smyczy szczekające na dzieci, rowerzystów i bieg

Postautor: Maggusia95 » 07 mar 2012, 20:55

Myślę, że bez smyczy (w miejcu, gdzie jest wiele innych ludzi) można prowadzić tylko takie psy, które nie podbiegają z wielkim entuzjazmem do każdego, kogo spotkają. Taka osoba może bać się psów, a wtedy ani jej reakcja, ani psa nie jest do przewidzenia.
Maggusia95
 
Posty: 3
Dołączył: 07 mar 2012, 20:50
Osiedle/Inwestycja: Wilanów Zawady

Wróć do Wilanów Zawady

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość