Temat: Poczta - ginące przesyłki
Poczta - ginące przesyłki
Witam,
Jestem ciekawa, czy tylko ja mam takiego pecha, czy to norma, że nagminnie giną przesyłki dostarczane tu przez tutejsza pocztę?
W tym roku, a mamy dopiero marzec zginęły już 3 przesyłki wysłane do mnie, jakies tam rzeczy z allegro itp.
Rozmawiałam z ochroną i jest tak, że nie ma stałego listonosza, tylko wiecznie sie zmieniają, a często pocztę roznoszą po prostu studenci...
Trochę to podejrzane, że w tak krótkim czasie zginęły aż trzy paczki, bo nigdy wcześniej poczta polska niczego mi nie zgubiła, a mam potwierdzenia nadania itd.
Może ktoś te przesyłki po prostu kradnie, myśląc, że mieszkańcy 'luksusowej' dzielnicy Wilanów zamawiają nie wiadomo jak drogie rzeczy.
Czy ktos ma podobne doświadczenia?
Poczta, która mnie obsługuje urzęduje przy Sarmackiej 5
Pozdrawiam
jevel
www.photophobia.pl
Jestem ciekawa, czy tylko ja mam takiego pecha, czy to norma, że nagminnie giną przesyłki dostarczane tu przez tutejsza pocztę?
W tym roku, a mamy dopiero marzec zginęły już 3 przesyłki wysłane do mnie, jakies tam rzeczy z allegro itp.
Rozmawiałam z ochroną i jest tak, że nie ma stałego listonosza, tylko wiecznie sie zmieniają, a często pocztę roznoszą po prostu studenci...
Trochę to podejrzane, że w tak krótkim czasie zginęły aż trzy paczki, bo nigdy wcześniej poczta polska niczego mi nie zgubiła, a mam potwierdzenia nadania itd.
Może ktoś te przesyłki po prostu kradnie, myśląc, że mieszkańcy 'luksusowej' dzielnicy Wilanów zamawiają nie wiadomo jak drogie rzeczy.
Czy ktos ma podobne doświadczenia?
Poczta, która mnie obsługuje urzęduje przy Sarmackiej 5
Pozdrawiam
jevel
www.photophobia.pl
-
jevel
- Posty: 11
- Dołączył: 22 mar 2010, 23:35
Re: Poczta - ginące przesyłki
Ja mam doświadczenie z tym, że listonosz przynosi listy i awiza tylko w piątek. Często dostaję awiza datowane na poczcie z kilkudniowym wyprzedzeniem a w mojej skrzynce są dopiero pod koniec tygodnia. Czy to problem większości czy tylko mnie listonosz nie lubi?
- Dingol
- Posty: 32
- Dołączył: 14 sie 2009, 11:57
Re: Poczta - ginące przesyłki
Poczta przy sarmackiej 5 to ciekawe zjawisko. Listonosz przyznał mi się ze nie maja ludzi bo się listonosze pozwalniali i na części miasteczka w ogóle nie roznoszą np. u mnie przy sarmackiej 20 w ogóle nie chodzą, przyznał mi się że kończą na numerze 18 
miałem paczkę z allegro, żadnego awizo i jak poszedłem do placówki okazało się że paczka leży i co ciekawe ma adnotacje ze już 2 razy zostawiano awizo....
tak więc nie polecam miejscowej poczty
miałem paczkę z allegro, żadnego awizo i jak poszedłem do placówki okazało się że paczka leży i co ciekawe ma adnotacje ze już 2 razy zostawiano awizo....
tak więc nie polecam miejscowej poczty
- barosg
- Posty: 169
- Dołączył: 10 mar 2009, 17:06
Re: Poczta - ginące przesyłki
Wrzucanie awizo do skrzynki bez sprawdzenia, czy w domu ktoś jest (a u mnie zawsze ktoś jest) to norma tutejszej placówki pocztowej. A jak już człowiek z tymże awizo zjawi się na poczcie, to średnie tempo obsługi wynosi 15 minut na klienta. Po prostu koszmar!
Zdarzyło się nam też awizo datowane na piątek, wrzucone do skrzynki w następny poniedziałek (w weekend skrzynka była pusta)
Po kilku awanturach na poczcie, pani kierowniczka poprosiła o bezpośredni kontakt telefoniczny w przypadku ponownego "podrzucenia" awizo do skrzynki. Ale jakoś od tego czasu listonosz nauczył się "trafiać" do drzwi.
I tę właśnie metodę polecam szanownym sąsiadom. Asertywnie!
Zdarzyło się nam też awizo datowane na piątek, wrzucone do skrzynki w następny poniedziałek (w weekend skrzynka była pusta)
Po kilku awanturach na poczcie, pani kierowniczka poprosiła o bezpośredni kontakt telefoniczny w przypadku ponownego "podrzucenia" awizo do skrzynki. Ale jakoś od tego czasu listonosz nauczył się "trafiać" do drzwi.
I tę właśnie metodę polecam szanownym sąsiadom. Asertywnie!
- konkus
- Posty: 513
- Dołączył: 11 mar 2008, 19:02
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Poczta - ginące przesyłki
konkus pisze:Wrzucanie awizo do skrzynki bez sprawdzenia, czy w domu ktoś jest (a u mnie zawsze ktoś jest) to norma tutejszej placówki pocztowej. A jak już człowiek z tymże awizo zjawi się na poczcie, to średnie tempo obsługi wynosi 15 minut na klienta. Po prostu koszmar!
Zdarzyło się nam też awizo datowane na piątek, wrzucone do skrzynki w następny poniedziałek (w weekend skrzynka była pusta)
Po kilku awanturach na poczcie, pani kierowniczka poprosiła o bezpośredni kontakt telefoniczny w przypadku ponownego "podrzucenia" awizo do skrzynki. Ale jakoś od tego czasu listonosz nauczył się "trafiać" do drzwi.
I tę właśnie metodę polecam szanownym sąsiadom. Asertywnie!
przynajmniej wrzucili Ci awizo, a u mnie głupa palili i nic do skrzynki
- barosg
- Posty: 169
- Dołączył: 10 mar 2009, 17:06
Re: Poczta - ginące przesyłki
Awizo z kilkudniowym opóźnieniem dwa razy mi się zdarzyło, ale z tego co tu czytam, to i tak nie było źle...
-
luka7k
- Posty: 52
- Dołączył: 03 mar 2010, 9:57
Re: Poczta - ginące przesyłki
eh, przeszłam się dzisiaj na pocztę i nic to nie dało
nie ma jednego wybranego listonosza na Sarmacką 7 tylko sa różni - i jest bajzel
to, że coś zginęło trudno, jeżeli nie było wysłane listem poleconym to nie można nawet reklamacji składać
trzeba po prostu przerzucić się na jakaś firmę kurierska
www.photophobia.pl
nie ma jednego wybranego listonosza na Sarmacką 7 tylko sa różni - i jest bajzel
to, że coś zginęło trudno, jeżeli nie było wysłane listem poleconym to nie można nawet reklamacji składać
trzeba po prostu przerzucić się na jakaś firmę kurierska
www.photophobia.pl
-
jevel
- Posty: 11
- Dołączył: 22 mar 2010, 23:35
Re: Poczta - ginące przesyłki
barosg pisze: Listonosz przyznał mi się ze nie maja ludzi bo się listonosze pozwalniali i na części miasteczka w ogóle nie roznoszą np. u mnie przy sarmackiej 20 w ogóle nie chodzą, przyznał mi się że kończą na numerze 18
To budynek B1 musi być jakiś pechowy skoro kończą na Sarmackiej 18, omijają Sarmacką 20 i kontynuują od Sarmackiej 22
Ja zawsze mam świeże awizo, a jak przypadnie jakiś dzień urlopu to listonosz zapuka do drzwi z listem poleconym.
Zatem, albo to zależy od listonosza, albo w Sarmackiej 22 łatwiej się dostać do środka, albo co najbardziej prawdopodobne - listy polecone noszą, ale już paczek nie dźwigają po całym osiedlu...ale tak jest w większości miejsc, że paczki są tak traktowane
-
Chris
- Posty: 414
- Dołączył: 09 maj 2007, 20:36
- Lokalizacja: Aura Park "B"
Re: Poczta - ginące przesyłki
nie wiem czy wszystkie listy do mnie trafiają pod właściwy adres, ale już kilka razy miałam w skrzynce listy, kierowane do innych adresatów np. zgadzał się nr mieszkania, ale już nie ulica. Niestety nie ma skrzynki z opcją zwroty - to już chyba wina administracji- nie wiem czy jest taki obowiązek, ale biorąc pod uwagę częstość błędnych przesyłek, skrzynka "zwroty" byłaby całkiem przydatna
- sylwia
- Posty: 55
- Dołączył: 02 lis 2007, 19:08
- Lokalizacja: KP bud D
Re: Poczta - ginące przesyłki
mnie również zginęły dwi paczki!!! nadane z UK! cos tu śmierdzii....
- mariopatka
- Posty: 1
- Dołączył: 08 wrz 2009, 14:01
Re: Poczta - ginące przesyłki
U nas ciagle laduja listy innych osob. To juz od samego poczatku tak bylo, jak przesylki donosili jeszcze z Kostki Potockiego. Ten listonosz, to sie chyba nigdy nie nauczy tych ulic... 
ticino - jedno z najpiekniejszych miejsc na swiecie! Film: The Beach (Niebianska plaza, r. 2000), czyli zycie mojich marzen w Warszawie... Mogla byc Ibiza albo Tajlandia ale wybralem Wawe... Warsaw, till i die... (1944)
-
arthuro
- Posty: 183
- Dołączył: 04 mar 2008, 19:57
- Lokalizacja: Miasteczko Wilanow
Re: Poczta - ginące przesyłki
TUTEJSZA POCZTA... ladnie kantuje ;] kiedys czekalem na przesylke... zadne awiza itd. nie przychodzily , wkoncu udalem sie na poczte i zlozylem reklamacje ... na drugi dzien pojawily sie 2 listy tj. awizo i drugie "przypominajace" ;]
-
QQrydziany
- Posty: 305
- Dołączył: 03 sie 2008, 12:43
- Osiedle/Inwestycja: Królewskie Przedmieście
Re: Poczta - ginące przesyłki
Witam,
mi nagminnie giną przesyłki i listy, a jeśli już przychodzą, to priorytety np. idą tydzień, a normalne listy potrafią i półtora, dwa tygodnie. Mam wrażenie, że listonosz roznoisi listy hurtem, średnio raz na 3 dni...
Za każdym razem jak jestem na poczcie na sarmackiej, to jest jakaś awantura, ale ludzie stoją w niezrozumiałych kolejkach.
Pytanie, czy robimy coś z tym? Bo tą sprawę powinniśmy chyba wszyscy zgłosić oficjalnie.
AG
mi nagminnie giną przesyłki i listy, a jeśli już przychodzą, to priorytety np. idą tydzień, a normalne listy potrafią i półtora, dwa tygodnie. Mam wrażenie, że listonosz roznoisi listy hurtem, średnio raz na 3 dni...
Za każdym razem jak jestem na poczcie na sarmackiej, to jest jakaś awantura, ale ludzie stoją w niezrozumiałych kolejkach.
Pytanie, czy robimy coś z tym? Bo tą sprawę powinniśmy chyba wszyscy zgłosić oficjalnie.
AG
- AG2A
- Posty: 3
- Dołączył: 18 gru 2009, 16:29
Re: Poczta - ginące przesyłki
ja co prawda paczki otrzymalam (z US), ale z niemalym opoznieniem. pomogla interwencja u kontrolera (kobieta, wiek okolo 50, pracowala kiedys na sadybie, teraz kontroluje na sarmackiej). w sumie babka jest w porzadku, wiec licze, ze i w Waszej sprawie pomoze.
-
vesper
- Posty: 4
- Dołączył: 21 maj 2010, 8:11
Re: Poczta - ginące przesyłki
Poczta na Sarmackiej psuje mi krew od kiedy istnieje. Dopóki MW obsługiwał urząd przy pętli nie było żadnych problemów. To co się wyprawia w tym roku przechodzi ludzkie pojęcie.
1. W ogóle nie dochodzą paczki zagraniczne niepolecone. Od stycznia zginęły mi już cztery, z czego tylko jedna wróciła do nadawcy - ze skandalicznym dopiskiem "zwrot do nadawcy - niepodjęta w terminie" podczas gdy nie było żadnego awizo. Wysłana pod inny adres w Warszawie dotarła po tygodniu bez żadnych problemów.
2. Listy w skrzynce raz lub dwa razy w tygodniu.
3. Czasy doręczeń x3 w stosunku do innych urzędów.
4. Wrzucanie awiz z innych lokali bo się listonoszowi nie chce dupy ruszyć klatkę dalej.
5. Interwencje kończą się skandalicznymi sytuacjami - gdy któregoś razu poszedłem na pocztę szukać zaginionego poleconego, wydano mi TRZY INNE ale nie ten, który doszedł dzień później (szedł trzy tygodnie).
Napisałem jakieś 2 miesiące temu skargę na cały ten burdel do centrali, po miesiącu dostałem odpowiedź w której przyznali mi rację i od tamtej pory mam radykalną poprawę tj. polecone trafiają do skrzynki zazwyczaj na 2-3 dzień od nadania (mam dyspozycję rzucania do skrzynki co samo w sobie też jest dużym wyzwaniem dla tej poczty). Paczka niestety jedna zginęła (fakt, że było to zaraz po skardze), dlatego żądam od ludzi wysyłania erek co wymaga dodatkowego proszenia bo w Europie Zachodniej raczej nikt nie korzysta z takiego typu przesyłek.
Ogólnie zachęcam do pisania skarg ponieważ jestem przekonany że dopiero masowe skarżenie tego urzędu coś da. Awantury na poczcie nie przyniosą żadnego skutku ponieważ to jest problem kompleksowy a każda kierowniczka będzie się starała zamieść sprawy pod dywan. Tymczasem bajzel tam jest straszny i jak widać z poważną szkodą dla mieszkańców. Co z tego że kilka tych pań jest całkiem miłych (kojarzę tylko jedną wyjątkowo sfrustrowaną, zazwyczaj siedzi koło okienka z paczkami), skoro na zapleczu jest jakaś paranoja?
Pozdrawiam,
Olek
1. W ogóle nie dochodzą paczki zagraniczne niepolecone. Od stycznia zginęły mi już cztery, z czego tylko jedna wróciła do nadawcy - ze skandalicznym dopiskiem "zwrot do nadawcy - niepodjęta w terminie" podczas gdy nie było żadnego awizo. Wysłana pod inny adres w Warszawie dotarła po tygodniu bez żadnych problemów.
2. Listy w skrzynce raz lub dwa razy w tygodniu.
3. Czasy doręczeń x3 w stosunku do innych urzędów.
4. Wrzucanie awiz z innych lokali bo się listonoszowi nie chce dupy ruszyć klatkę dalej.
5. Interwencje kończą się skandalicznymi sytuacjami - gdy któregoś razu poszedłem na pocztę szukać zaginionego poleconego, wydano mi TRZY INNE ale nie ten, który doszedł dzień później (szedł trzy tygodnie).
Napisałem jakieś 2 miesiące temu skargę na cały ten burdel do centrali, po miesiącu dostałem odpowiedź w której przyznali mi rację i od tamtej pory mam radykalną poprawę tj. polecone trafiają do skrzynki zazwyczaj na 2-3 dzień od nadania (mam dyspozycję rzucania do skrzynki co samo w sobie też jest dużym wyzwaniem dla tej poczty). Paczka niestety jedna zginęła (fakt, że było to zaraz po skardze), dlatego żądam od ludzi wysyłania erek co wymaga dodatkowego proszenia bo w Europie Zachodniej raczej nikt nie korzysta z takiego typu przesyłek.
Ogólnie zachęcam do pisania skarg ponieważ jestem przekonany że dopiero masowe skarżenie tego urzędu coś da. Awantury na poczcie nie przyniosą żadnego skutku ponieważ to jest problem kompleksowy a każda kierowniczka będzie się starała zamieść sprawy pod dywan. Tymczasem bajzel tam jest straszny i jak widać z poważną szkodą dla mieszkańców. Co z tego że kilka tych pań jest całkiem miłych (kojarzę tylko jedną wyjątkowo sfrustrowaną, zazwyczaj siedzi koło okienka z paczkami), skoro na zapleczu jest jakaś paranoja?
Pozdrawiam,
Olek
- Olo
- Posty: 23
- Dołączył: 28 mar 2008, 10:42
- Lokalizacja: Wilanów
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości




